Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
ks. Paweł Kontny

ks. Paweł Kontny

(1910-1945)
chrystusowiec;
zginął w Lędzinach,
stając w obronie cnoty czystości kobiet

Świadectwa

Marian Kontny

Bratanek śp. ks. Pawła Kontnego...


 

- Czy mógłby Pan, jako krewny ks. Pawła, powiedzieć jak zapisała się jego osoba w świadomości waszej rodziny, jakim był człowiekiem? To co Pan pamięta o nim.

Jeżeli znam jakieś wiadomości to bardziej z opowiadań mojej ciotki, czyli siostry ks. Pawła. Ona była najstarsza. Na imię miała Antonina. Jednak ona już nie żyje parę lat. Praktycznie do końca swego życia ks. Paweł utrzymywał kontakt właśnie z nią. Ciotka głównie opowiadała o tym, jak ks. Paweł pracował jako wikary w Lędzinach oraz o tym, jak to żołnierze rosyjscy wyzwalali tamtą dzielnicę i kiedy zginął wujek.
Prawdopodobnie żołnierze, jak to żołnierze popili, i zaszli do jakiejś rodziny. Były tam dziewczyny w tym domu. Chyba jedna miała 14 lat. I ci żołnierze najpierw chyba zaczepiali te dziewczyny, a później chcieli je wykorzystać. Ktoś wtedy dał znać na probostwo, że taka sytuacja ma miejsce. I nie wiem, czy ksiądz proboszcz był, czy nie, ale w każdym bądź razie mój wujek, który był tam wikarym, pobiegł do tych żołnierzy, prosić, aby dali spokój tym dziewczynom, bo to przecież dzieci jeszcze. I wtedy chyba kazali mu uklęknąć i przyłożyli pistolet do głowy, i zastrzelili. Później jeszcze nie pozwolili go pogrzebać, tylko kazali wrzucić go do obornika. Dopiero po kilku dniach, gdy front się przesunął, ludzie zabrali zwłoki wujka i zrobili mu pogrzeb.

- Czy ojciec Pana wspominał może coś ze swojego dzieciństwa, jakim był człowiekiem Paweł, itd.?

Mój ojciec był raczej mało rozmownym i dlatego mało również wspominał cokolwiek ze swojego życia. Więcej wiem, jak już mówiłem, od mojej ciotki.

- To w takim razie, co ciotka Antonina mówiła o ks. Pawle?

Opowiadała, że wujek był bardzo wesoły, pogodny, ale również bardzo energiczny. Wiem też, że nieraz konsultował Paweł swoje kazania ze swoim bratem Franciszkiem. A konsultował dlatego, że były one nieraz bardzo ostre. Była to przecież wojna i Franciszek przestrzegał Pawła, że w tym czasie nie trzeba czasem, aż tak ostro mówić na pewne tematy.
Więcej nie pamiętam, bo o wujku aż tak dużo się nie mówiło w domu.

- Czy może macie w takim razie jakieś pamiątki po ks. Pawle?

Mam tylko zdjęcie wujka. A tak to raczej wszystkie pamiątki po nim poginęły. Długo był sweter, w którym był ubrany, gdy zginął. Był on przechowywany przez ciotkę Antonię w szufladzie. Na swetrze tym były jeszcze ślady po krwi. Ale nie wiem, co się stało z tym swetrem.
Natomiast portret ks. Pawła jest u mojej siostry w Pawłowicach Śląskich.

Drukuj cofnij odsłon: 1916 aktualizowano: 2011-12-30 17:34 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone