Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

t. I

18. List okrężny

Powołania kapłańskie.


 

Kochani Księża!

Ostatnia wojna poczyniła wielkie wyrwy w szeregach polskiego duchowieństwa. Danina krwi złożona przez duchowieństwo polskie wynosi 20% w stosunku do stanu przedwojennego. I naszemu Towarzystwu obyte 15% kapłanów i kandydatów do kapłaństwa. Chodzi więc o uzupełnienie szeregów przerzedzonych wojną. Polska, a zwłaszcza ziemie odzyskane 5 wychodźstwo polskie, wołają o kapłanów. „Żniwo wielkie, de robotników mało" (Mt 9,37).

Spada więc na nas wielki obowiązek pielęgnowania i rozwijania powołań kapłańskich wśród młodzieży powierzonej naszej pieczy duszpasterskiej. Zdajemy sobie dobrze sprawę z trudności z zadaniem tym zwężanych. Szerząca się obecnie demoralizacja, jako zwyczajny objaw powojenny, nie sprzyja budzeniu się powołań.

Ziarnko powołania Bożego pada często między ciemię i głogi; chwast nadmiernościl przygniata je i tłumi. Innych porywa wyścig do urzędów i stanowisk. Innych znów pochłania doczesność. Nie widią w kapłaństwie przyszłości pod względem materialnym (ks. dr Bochenek).

Nasz urząd duszpasterski nakazuje nam dbać o powołania kapłańskie. Zaniedbanie tego obowiązku wyrządziłoby niepowetowane szkody nie tylko diecezji, w której pracujemy, nie tylko Towarzystwu, lecz również całemu Kościołowi. Obowiązek ten wynika jasno z przepisów i rozporządzeń Kościoła. Kanon 1353 zaznacza wyraźnie: Dent operom sacerdotes, proesertim parochi, ut pueros, qoi indkia praebeant ecclesiasticae vocationis, peculiaribius curis a saeculi cnotagiis arceant, ad pietatem informent, primas litterarum studiis imbuant, divinaeque in eis vocałionis germen foveant".

Pius XI, w piśmie do kardynała prefekta Kongregacji Seminariów z 1 sierpnia 1922 r. powołując się wyraźnie na ten kanon, zobowiązuje duszpasterzy, by zajęli się pilnie chłopcami, zdradzającymi powołanie do kapłaństwa (cfr. Enchiridion Cleric. Nr 1152).

Z innej okazji, a mianowicie w czasie przyjęcia rzymskich kaznodziei wielkopostnych Pius XI powiedział m.in.: „W szczególniejszy sposób polecam Wam dzieło nad dziełami - tj. powołanie kapłańskie. Wówczas tylko naród jest dobry, jeśli posiada wystarczającą ilość dobrych kapłanów".

Wybitni mężowie apostolscy zachęcają nas do tego: „Kapłani i spowiednicy powinni rozbudzać kiełkujące ziarnko powołania rzucone dobrotliwą ręką Ojca Niebieskiego. Są oni przecież według słów św. Pawła współpracownikami Boga w dziele odkupienia (o. Berthier, założyciel Zgromadzenia Najświętszej Rodziny).

„Kapłan gorliwy starać się będzie czystym młodzieńcom, zdradzającym chęć do służby Bożej, ukazywać królewski szlak kapłański. Jakaż wielka pociecha dla kapłana, jeśli w godzinę śmierci sobie przypomni, że innym dopomógł do kapłaństwa i przez nich niejako dalej żyć będzie, zbawiając dusze nieśmiertelne (o. Jansen SVD).

Środki rozwijania powołania

„Dom rodzinny owiany duchem prawdziwie chrześcijańskim, to pierwsze seminarium duchowne" (kard. Faulhaber). Na tego ducha chrześcijańskiego w rodzinie zwraca również uwagę Pius XI w swej encyklice O kapłaństwie: „Większość naszych świątobliwych biskupów i kapłanów zawdzięcza swe powołanie dobremu przykładowi ojca, ożywionego duchem wiary i cnoty, a zwłaszcza pobożnej i czystej matce, jednym słowem rodzinie, w której królowała miłość Boża i czystość obyczajów nieskalana".

Nieoceniony jest wpływ zwłaszcza dobrej matki na kształtowanie się powołania kapłańskiego. Pobożna matka często jeszcze przed urodzeniem poświęca Bogu swe dzieci. Po chrzcie św. bierze je z rąk rodziców chrzestnych, niby z ręki Bożej, a w uszach jej brzmią słowa: „Weźmij to dziecię i wychowaj mi je; ja tobie dam twą zapłatę!" (Wj 2,9). Matka robi swemu dziecku często znak krzyża na czole, uczy je pacierza, a przede wszystkim modli się o łaskę powołania dla niego. O rodziny z takimi matkami winniśmy się modlić. Takim rodzinom trzeba pomagać. Trzeba je wyróżniać, odwiedzać, zajmować się ich losami.

Praca w parafii

W pierwsze soboty miesiąca, jako soboty kapłańskie, również zachęcać do modlitw o uproszenie dobrych powołań kapłańskich. Modlitwy do Boga mogą uprosić łaskę powołania. Wszak sam Chrystus Pan kazał o nie prosić: „Proście Pana żniwa, aby posłał robotników do winnicy swojej".

W kazaniach należy pouczać o godności kapłaństwa, o jego obowiązkach i trudnościach. Kiedy Kościół w suche dni każe modlić się o dobrych kapłanów, należy wiernych zachęcać do modlitwy o dobre powołania.

Na zebraniach żywego różańca matek należy podkreślać zasługi matki, która poświęca swoje dziecko na służbę Bożą. Należy uświadamiać matki, jaka to wielka godność być matką kapłana i jak o tę łaskę należy wytrwale się modlić.

Matka słynnego kardynała Vaughan, arcybiskupa Westminsteru pragnęła, by Pan Bóg jej dzieci przyjął na służbę swoją. W tym celu przez 30 lat z rzędu odbywała codziennie całogodzinną adorację przed Najświętszym Sakramentem, prosząc Boga dla nich o tę wielką łaskę. Pan Bóg wysłuchał modlitwę pobożnej matki. Z ośmiu synów sześciu zostało kapłanami, z tych jeden był kardynałem a dwóch arcybiskupami. Wszystkie jej córki w liczbie pięć wstąpiły do klasztoru.

Osobisty przykład kapłana

Zdaje się, że to najskuteczniejszy środek budzenia powołań kapłańskich. Na nic się nie zda apostolstwo modlitwy, uświadamianie rodzin i młodzieży o szczytnym posłannictwie kapłańskim, jeżeli nie dojdzie do tego jako argument najskuteczniejszy: świątobliwe życie kapłana.

„Bez wątpienia najlepszym pokarmem i ilustracją żywą Ewangelii i skuteczności religii Chrystusowej jest życie kapłanów i zdaje się, że już nie przeciętne heroiczne cnoty kapłanów zdołają światem wstrząsnąć i porwać go" (ks. prof. dr Wicher). Czynności kapłańskie dokonują się na oczach wszystkich. Przy ołtarzu i na ambonie ukazuje się kapłon całemu ludowi. Niesłychanie ważną rzeczą jest, by kapłan poszczególne funkcje spełniał z należytą czcią. Młodzież zwłaszcza osądza stan kapłański według tego, jak kapłani wykonują swoje powinności. „Verba docent, exempla trohunt".

Kapłan, przejęty na wskroś swoim boskim posłannictwem, pociąga. Kapłan, u którego nauki przezeń głoszone idą w parze ze świątobliwym życiem osobistym, był i będzie zawsze najlepszą zachętą do stanu kapłańskiego.

Natomiast kapłan, w którym młodzież ujrzy tylko urzędnika i człowieka światowego, przeobleczonego w suknię duchownej, zgasi kiełkujący poryw dla kapłaństwa nawet u tego młodzieńca, który znajdował się już na drodze do niego. Ile powołań kapłańskich zostało stłumionych w ten sposób w zarodku?

Za dwa miesiące rozpocznie się nowy rok szkolny w niższych i wyższych seminariach. Kapłanów, świętych kapłanów! Oto nasza troska, oto treść naszych modlitw i nawoływań na ambonie i w konfesjonale w tym czasie. Bóg tak chce! Kościół tego żąda, Towarzystwo o to prosi.

Apostolstwo na rzecz Chrystusowego kapłaństwa, tego wielkiego cudu w Kościele Bożym.

„Kapłaństwo w życiu Kościoła cóż to za podniecający problem! Którego z żywszych umysłów religijnych nie zajmował związek mistyczny między kapłaństwem katolickim, a wiecznym kapłaństwem Chrystusa? Któż z nas nie kusił się o zrozumienie roli kapłana w Bożych zamiarach odkupienia wieków? Któż nie pragnął wniknąć w misterium łaski, mocą której śmiertelny powołaniec Opatrzności tkwi misją swoją w mistycznym świecie nadnatury, podlegając zarazem prawom doczesności jako pielgrzym ziemski? (Prymas Założyciel).

Młodzieńców, kandydatów na kapłanów diecezjalnych, kierujcie do niższych seminariów diecezji, w której pracujecie. Młodzieńców z powołaniem kapłańskim i zakonnym kierujcie do naszego Małego Seminarium.

Nasze Małe Seminarium zostanie z nowym rokiem szkolnym znowu powiększone. Czynne będą własne trzy klasy gimnazjalne. W gmachu naszym poznańskim będziemy mogli pomieścić około 90 seminarzystów. Będzie to ścisk nie lada, obciążenie finansowe ogromne. Lecz raczej trzeba nam będzie sobie od ust odejmować, aniżeli dopuścić do zmarnowania choć jednego powołania.

Nasze Małe Seminarium skupiające w sobie, da Bóg, powołania mocne i ostro zarysowane, to przyszłość Towarzystwa, to przyszłość polskiego wychodźstwa!

Z serdecznym pozdrowieniem i błogosławieństwem, kochający Was w Chrystusie

(-) O. Ignacy TChr
Poznań, dnia 1 lipca 1947 r.


Druk: LO I, s. 73-76.

Drukuj cofnij odsłon: 1840 aktualizowano: 2012-01-29 20:23 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone