Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

t. II

20. List okrężny

Idea Adwentu.


 

Kochani Księża!

Zbliża się czas Adwentu, czas pokuty i wejścia w siebie. W tym czasie mamy wczuwać się na nowo w owo tęskne wyczekiwanie Odkupiciela, streszczające się w okrzyku, który tak często dobywał się z serc patriarchów i sprawiedliwości: „Spuście niebiosa rosę! Niech się otworzy ziemia, niech zrodzi Zbawiciela!" (Iz 45,8).

My już mamy to szczęście, że żyjemy w błogosławionej „pełności czasów". Mimo to Kościół święty wyznacza co roku cztery tygodnie Adwentu na rozpamiętywanie tych długich przygotowań Bożych na przyjście Mesjasza. Chodzi bowiem o to, by w duszach naszych wytworzyć nastrój, jakim ożywiony był naród izraelski wyczekujący przyjścia swego Oswobodziciela.

Idea Adwentu jest zawsze aktualna. Wszak Chrystus przyszedł dla wszystkich ludzi i dla wszystkich czasów.

Chrystus mieszka wprawdzie w nas przez łaskę uświęcającą. Kościół święty pragnie jednak, by to życie w nas stale się odnawiało, iż byśmy żyli życiem pełniejszym, wolnym od niedoskonałości i przywiązania do stworzeń: „Aby nowe narodzenie Syna Twego w ciele wyzwoliło nas, których stara niewola trzyma pod jarzmem grzechu", „Ut nos Unigeniti Tui nova per carnem NatMtas liberet, quos sub peccati iugo vetusta servitus tenet" (modlitwa na Boże Narodzenie).

Idąc więc za radą Kościoła przygotujmy tak siebie, jak i dusze powierzone naszej pieczy na uroczystość Bożego Narodzenia. Wówczas też to wielkie święto zleje na dusze nasze wszystkie właściwe sobie owoce łaski i światła.

Dwie postacie dominują w tym okresie liturgicznym - Najświętsza Maryja Panna, Królowa Adwentu i wielki pokutnik adwentowy św. Jan Chrzciciel.

Jak Najświętsza Maryja Panna przygotowywała się na przyjście Słowa na ziemię?

Przez czystość serca. Ta czystość jaśnieje wyjątkowym blaskiem w sercu Tej, która ma się stać Matką Syna Bożego. Ta czystość jest Jej tak bezcennie drogą, że trwoży się na słowa Archanioła, zwiastującego Jej to szczytne posłannictwo. Wszak Jej jedynie nadał Bóg przywilej Niepokalanego Poczęcia, by Jej serce uzdolnić do przyjęcia Boskiego Macierzyństwa. Toteż modlić się będziemy w święto Jej Niepokalanego Poczęcia: „Boże, któryś przez Niepokalane Poczęcie Dziewicy godne mieszkanie Synowi swemu zgotował" - „Deus, qui per Immaculatam Virginis Conceptionem dignum Filio Tuo habitaculum Draeparasti".

Mając być godnym mieszkaniem Słowa, Serce Maryi musiało przezwyciężać mieszkańców nieba, być niejako odblaskiem „jasności świętych" w których Ojciec rodzi Syna.

Starajmy się w tym czasie o wyjątkową czystość serca kapłańskiego, o te absolutną czystość myśli, pragnień i słów naszych. Kapłanom Dziewicom polecił Chrystus swoje Sanctissimum - Eucharystię. Tylko w dziewiczym sercu kapłańskim narodzi się Chrystus z bogactwem swoich łask w Boże Narodzenie.

Wiernych naszych zachęcajmy do czystości serca. A jeśli nie udało się im zachować czystości, niech gotują się na te uroczyste święta w pokorze, z sercem skruszonym i upokorzonym. Niech wyznają swoją nędzę i proszą Boga, by przyszedł i uwolnił ich od nędzy i nieprawości wszelkiej: „Veni ad liberandum nos, Domine Deus virtutum".

Gorąca tęsknota za Zbawcą to drugie uczucie Najświętszej Maryi Panny, coś prawdziwie niewysłowionego. Dusza Jej, promieniująca cała Blaskami nieba była ogniskiem, w którym paliły się wszystkie pragnienia i tęskne porywy ludzkości oczekującej swego Boga. Żarliwe te pragnienia były u Niej o wiele głębsze. Wszak czystość i świętość Jej czerpały swój blask z duszy Boskiego Niemowlęcia, które nosiła w swoim tonie.

1 w naszych sercach niech rozpala się w te święte dni adwentowe gorące pożądanie, żeby Chrystus zstąpił do duszy naszej i w niej zapanował. W tym celu wnikajmy w dogłębne słowa liturgii adwentowej, przepełnionej świętą tęsknotą za przyjściem Chrystusa. Przyswajajmy sobie wzdychania i pragnienia sprawiedliwych Starego Testamentu.

„Ześlij Panie Tego, któregoś obiecał" (Rdz 49,10).

„Przyjdź nas wyswobodzić Panie Boże Wszechmogący! Wzbudź potęgę Twoją i przyjdź"(modlitwa z IV niedzieli Adwentu).

Te i inne westchnienia niech się wyrywają z serc wiernych naszych, a Chrystus nie odmówi nam swej łaski (Marmion „Chrystus w swoich tajemnicach").

Druga postać, którą nam Kościół ukazuje w tym czasie, to św. Jan Chrzciciel, prorok niezwykły, ujarzmiający potęgą ducha swoje otoczenie. Ta postać wychudła i wyschła od ostrości życia przykuwa do siebie cały kraj. Przebija z niej natchnienie proroka, surowość ascety i święty gniew zwiastuna kar Bożych!

Jest to naprawdę mąż Boży, charakter skrystalizowany, przykład cnoty doskonałej. Dlatego też Bóg uczynił Jana najwyższym heroldem i poprzednikiem dla swego Syna: „A tyś prorok Najwyższego" (Łk 1,76). Świętość Jana staje się tak rozgłośną, że pytają go ludzie, zali on jest oczekiwanym Chrystusem? Lecz Jan tak wyposażony w dary Boże protestuje w pokorze, gdyż jego wielką misją jest być tylko głosem wołającym: „Prostujcie drogę Panu, albowiem nadchodzi" (J 1,32).

Głęboka pokora oto wielka cnota adwentowa św. Jana. Mąż Boży oparł się wszelkim pokusom pychy tym przepięknym aktem pokory: „Pośród was stanął, któregom ja niegodzien, żebym rozwiązał rzemyk u trzewika Jego".

Pokora pozostanie zawsze prawdziwą ozdobą duszy kapłańskiej. Pismo święte uczy, że im kto jest większym, tym bardziej winien się uniżać. Jak nie czuć się zawstydzonym na widok przeciwieństwa jakie istnieje między naszą nędzą a naszym kapłaństwem.

W tym celu zwracajmy w tym świętym czasie liturgicznym naszą uwagę szczególnie na modlitwy mszalne. Wzbudzajmy akty głębokiej pokory, zwłaszcza w tych miejscach, w których się same nasuwają. 1 tak w czasie „confiteor", kiedy schyleni w postawie pokutników wyznawać musimy publicznie żeśmy grzesznikami. To znowu, kiedy wołamy aż dziewięć razy o miłosierdzie Boże: „Kyrie eleison". Później w czasie „offertorium", kiedy wyznajemy, że ofiarujemy tę Hostię, jako zadośćuczynienie za nasze grzechy, które są bez liczby - „pro innumerarabilibus peccatis, et offensionibus et negligentiis meis". I przed przyjęciem Komunii św. uderzając się w piersi z przejęciem wyznajemy naszą niegodność: „Domine non sum dignus".

Nadzwyczajną pokutą i umartwieniem przygotowuje się św. Jan na przyjęcie Zbawiciela.

Nie należał on do tych nauczycieli, którym Chrystus wystawił później to szczególne świadectwo, że można postępować według ich słów, jednak nie według ich czynów. On nie tylko głosił pokutę ale ją także praktykował i to w wyższym stopniu niźli żądał od swoich słuchaczy. Czynów nadzwyczajnych nie działał, umiał jednak twardo stanąć na straży swego ciała i zmysłów. Całe jego życie to ciągła pokuta i wzywanie do pokuty.

I naszym postanowieniem w tym czasie Adwentu niech będzie nie tylko działać jako prorok, to jest nie tylko pięknym słowem nawoływać innych do pokuty adwentowej, lecz na wzór św. Jana w osobistej pokucie i umartwieniu gotować Chrystusowi drogę do serc ludzkich a zwłaszcza do serca własnego. Od upadku Adama człowiek nie może inną drogą powrócić do Boga, jak tylko drogą pokuty i umartwienia. Musimy więc nieść nasz krzyż na każdy dzień na drogach skruszenia serca, pokuty i zapominania o sobie. Wówczas też na duszy naszej kapłańskiej, użyźnionej codziennej pokutą zakwitną przy żłóbku Bożej dzieciny cnoty niebieskie i zleją na nią obfite błogosławieństwo Bożego Narodzenia.

Z serdecznym pozdrowieniem i błogosławieństwem

(-) O. Ignacy TChr
Poznań, dnia 1 grudnia 1947 r.


Druk: LO II, s. 5-8.

Drukuj cofnij odsłon: 3243 aktualizowano: 2012-01-29 20:24 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone