Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

t. III

48. List okrężny

Veni Sancte Spiritus.


 

Carissimi!

Obchodzimy oktawę Zesłania Ducha Świętego. Wielbimy Tego, który jest najwyźszą zasadą życia, jego Praźródłem, od którego pochodzi wszelkie życie.

Jak burza

Chrystus Pan spełnia swoje przyrzeczenie. Wśród nawałnicy ognistej zsyła Ducha Świętego. Zstępuje Duch Święty na ziemię jak burza wiosenna. Zawala się wszystko co stare i zmurszałe. Wali się synagoga. Załamuje się nauka głoszona przez faryzeuszów. Apostołowie wyzbywają się „starego człowieka". „Recedant vetera - nova sinf omnia". Otwierają się nowe horyzonty. W duszach jawią się wiośniane świty łaski.

Na kształt ognia

Duch Święty zstąpił w postaci ognia. Chrystus Pan powiedział: „Ignem veni mittere" - przyszedłem ogień rzucić na ziemię. Święty ogień miłości, jasne promienie objawienia. Duch Święty dopełnia tego, co było zaczęte. Daje duszom oświecenie. Roznieca w nich entuzjazm dla sprawy Królestwa Bożego, dla jego nieśmiertelnych zadań. Duch Święty w purpurowych blaskach swego Zesłania napełnia wszystko ogniem i światłem, i jako słońce przepromienia wszystko jasnością. Odtąd miłość, to prawdziwe słońce Ducha Świętego, już nigdy nie zajdzie i do końca świata święcić będzie swoje triumfy.

Tyle ogni pali się na kuli ziemskiej - w piecach fabrycznych, w prze­wodach elektrycznych, w sercach i namiętnościach milionów. Od tych ogni jednak nie jaśnieją oczy ludzkie. Te ognie nie uszczęśliwią ludzkich dusz. Tylko ogień z wysoka, ogień Ducha Świętego daje nam światło i szczęście.

W postaci języków

Zstąpił Duch Święty na Apostołów, a ustom ich dał moc słowa, l pójść mieli na krańce ziemi, głosząc słowa prawdy i zbawienia. Nie uczonym i filozofom Hellady udzielił tej mocy, lecz zwykłym rybakom znad jeziora Genezaret. Ich słowa będą Jego słowami. Ich nauka będzie Jego nauką. Z tym mieczem ducha wyruszą na podbój świata.

W epoce postępu i wynalazków nie ocenia się sfery ducha. Za mało jest zrozumienia i czci dla spraw ducha. Czy myślimy o nim, przygo­towując nasze kazania i przemówienia? Czy zdajemy sobie sprawę, że Duch Boży przez nas przemawiać będzie? „ A święci przemawiali Duchem Świętym" (2 P 1,21).

Świątynia Ducha

W Duchu Świętym przebywa pełnia doskonałości, dobroci i piękna. Duch Święty przelewa do duszy swe życie czyste i jasne jak najczystszy kryształ.

On jest natchnieniem naszych modlitw. Na modlitwie obcujemy z Duchem Świętym. Chwile spędzone na modlitwie są jak wysokie szczyty górskie, na których stykamy się z Duchem Świętym. On pobudza duszę, porusza i zapala. Pod wpływem Ducha Świętego budzą się w duszy uczucia uwielbienia, dziękczynienia i żalu. Duch Święty „modli się w nas niewypowiedzianymi westchnieniami".

Miłość Boga to największa cnota. By kochać Boga, trzeba by mieć serce Boże. l oto Duch Święty spieszy nam z pomocą. „Miłość Boga rozlana jest przez Ducha Świętego w sercach naszych". Kochamy więc Boga sercem Bożym.

Opiekujmy się naszą duszą jak świątynią. Wielkie jest jej przeznaczenie. Wyrzućmy goszczącą w niej tandetę. Konsekrujmy na nowo, jeśli sprofanował ją duch tego świata.

Duch prawdy

Apostołowie otrzymują Ducha prawdy. Odtąd nie potrzebują się kłopotać, co mają mówić, gdy staną przed trybunałami. Duch Święty natchnie ich słowa.

„Co to jest prawda?" (J 18,37). Jak często rozbrzmiewa i dzisiaj to pytanie. Dusza tęskni za prawdą, l oto spłynął z niebios promień prawdy, by rozjaśnić mroki i zagadki ziemskiego żywota. „A gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On i o mnie świadectwo dawać będzie" (J 15,26). Duch Prawdy zjawił się między nami, by nas doprowadzić do wszelkiej prawdy, l każdy, kto z prawdy jest, ten słucha głosu Jego. Duch Święty jest najdoskonalszym Świadkiem Prawdy. Duch Prawdy przemawia przez Kościół Boży. Nauka Kościoła głoszona pod natchnieniem Ducha Świętego jest wieczna, nieomylna i uszczęśliwiająca. Jest krynicą niewypowiedzianej pociechy i pokoju.

Duch mocy

Duch Święty napełnia Apostołów darem mocy. Przez to uzdalnia ich, by „dawali świadectwo Jezusowi w Jeruzalem i po całej Samarii i aż po krańce ziemi". Apostołowie umocnieni darem mocy to już nie ci dawniejsi bojaźliwi uczniowie, którzy drżeli przed niebezpieczeństwem. Teraz głoszą publicznie, odważnie i stanowczo, że Chrystus jest Synem Bożym. Trudno ich poznać. Co za siła w ich słowach!

l my otrzymaliśmy ducha mocy. W czasie święceń diakonatu wyrzekł do nas biskup słowa: „Accipe Spiritum Sanctum ad robur et ad resi-stendum diabolo et testationibus eius". Otrzymaliśmy moc do walki z ojcem kłamstwa, odwiecznym nieprzyjacielem dusz. Szatan jest zręczny, podsuwa myśli pyszne, pojęcia kłamliwe! Rozpala wyobraźnię.

Wzbudza namiętności, podnieca pożądliwości. Szatan jest uporczywy. Powtarza swe ataki tysiące razy. Szatan jest silny, sprytny. Stąd potrzebna jest moc Ducha Świętego, by jego strategia zawiodła. Duch Święty sprawia, że „Bóg nie dopuszcza kusić ponad nasze siły". Pod przewodem Ducha Świętego zwycięstwo nasze jest zawsze pewne. „Zwycięzcy dam jeść z drzewa żywota. Zwycięzcy dam mannę ukrytą i imię nowe". (Ap 2,7).

Duch zakonów

Wszystkie zakony w Kościele to dzieło Ducha Świętego, l Towarzystwo nasze powstaje za Jego sprawą. On oświeca naszego Zało­życiela. Daje mu poznać potrzebę założenia nowego zgromadzenia. Założyciel się waha, nie widząc wyraźnego znaku z nieba. Wówczas Duch Święty natchnie Piusa XI: „A jeśli Ojciec święty rozkaże, czy będzie to wystarczający znak z nieba?"

l Ustawy nasze pisze Założyciel „adiuvante Spiritu Sancto". Modli­liśmy się w tym czasie do Ducha Świętego z całą gorącością naszych młodych dusz. Od samego początku odprawiała się w Towarzystwie raz w miesiącu Msza św. o kierownictwo Ducha Świętego nad Towarzystwem. Często odprawialiśmy nowenny w tej samej intencji. Toteż szybki rozwój Towarzystwa, wielki napływ powołań, zachowanie Towarzystwa w czasie okupacji zawdzięczamy w wielkiej mierze Duchowi Świętemu.

Co robić?

Pamiętać o słodkim Gościu duszy. „Winniśmy się wstydzić i przepraszać na klęczkach, bijąc czołem o ziemię, że tak żyjemy, jak gdyby Duch Święty nie istniał. Zachowujemy się jak Efezjanie, których Apostoł pytał, czy otrzymali Ducha Świętego przy przyjęciu wiary. Otrzymał wówczas odpowiedź: „A nie, nie wiemy, czy jest jaki Duch Święty" (kard. Manning).

„Ducha nie gasić!" Strzec się uchybień i grzechów, które wypędzają Ducha Bożego z serca. „Nie zasmucać Ducha Świętego". Gdy nas nakłania do dobrych uczynków, słuchajmy Jego głosu. „Noli negligere gratiam" - nie zaniedbujmy łaski, której sprawcą jest Duch Święty. „Noli abiicere gratiam" - nie odrzucajmy łaski, która przez Ducha Świętego wstąpiła do serca naszego.

Potrzeba tego nabożeństwa

Siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanka bosa, zmarła w r. 1878 w Ziemi Świętej, w opinii świętości, odznaczała się szcze­gólnym nabożeństwem do Ducha Świętego. Otrzymała ona łaskę stygmatów i wysokiego stopnia modlitwy mistycznej. Pewnego razu rzekł do niej Zbawiciel:

„Jeżeli chcesz znaleźć mnie, poznać i pójść za mną, wezwij Ducha Świętego, który oświecał moich uczniów i który oświeca wszystkie narody wzywające Go w modlitwie. Zaprawdę, zaprawdę, zaprawdę mówię wam, ktokolwiek zawezwie Ducha Świętego, szukać mnie będzie, odnajdzie mnie i przyjdzie do mnie przez Niego.

Gorąco pragnę byś oznajmiła, że wszyscy kapłani, którzy raz na miesiąc odprawią Mszę św. o Duchu Świętym, uczczą Go tym, a ktokolwiek uczci Go i wysłucha Mszy św. ku czci Jego, będzie uczczony od Ducha Świętego, a pokój zapanuje w jego duszy i nie umrze w ciemnościach.

Wszyscy szukają nowości, nawet w nabożeństwach, a zaniedbują tak ważne nabożeństwo do Ducha Świętego. Dlatego są w błędzie i rozterce, nie mają pokoju i światła".

Powinniśmy więc przyjąć Ducha Świętego jako wielką życiodajną siłę, która spływa na nas z głębi istnienia. Moc Ducha triumfowała na arenach rzymskich. Ona wzbudzi i w szeregach naszych swoich poma­zańców, uczyni z nas gorliwych apostołów Królestwa Chrystusowego.

Z serdecznym pozdrowieniem i błogosławieństwem

(-) ks. I. Posadzy TChr
Poznań, dnia 1 czerwca 1950 r.


Druk: LO III, s. 36-40.

Drukuj cofnij odsłon: 2429 aktualizowano: 2012-01-30 16:08 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone