Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

t. IV

71. List okrężny

Nasza przysięga.


 

Carissimi!

W uroczystość św. Michała Archanioła 19 kleryków i braci składało Bogu swe śluby dozgonne. Zawierali oni przymierze z Bogiem i Towarzystwem już nie na rok, nie na lat trzy ale na wieczność całą.

Tchnienie wieczności

Przez kaplicę Domu Głównego w Poznaniu przeszło jakby tchnienie wieczności. W tym akcie uroczystym bowiem nie chodziło o jakieś drobne akcesoria życia, ale dosłownie o wieczność całą.

Wszystkim obecnym brzmiały w uszach te niezapomniane słowa Założyciela wypowiedziane w przeddzień śmierci: „Niech ustępuje stąd wszystko, co doczesne, bo wieczność się zbliża".

Toteż młodzi profesi, po złożeniu ślubowania, drżącą ręką kładli swój podpis na dokumencie profesyjnym, świadomi tego, że tej samej chwili niewidzialna ręka anioła zapisywała ten akt profesji do wieczystej księgi żywota.

Ta uroczysta chwila przypomniała nam, jak winien wyglądać profil duchowy, sylwetka wewnętrzna tych, którzy obrali sobie zakonność jako niezależny styl swego życia.

Garrigou-Lagrange, znany pisarz ascetyczny, podaje definicję profesji zakonnej. Jest to ofiara miłości całopalna, integralna i teocentryczna.

Nasza ofiara

Śluby są ofiarą. Czerpią one całą swą wartość w łączności z ofiarą Chrystusa. Chrystus ofiarował siebie aż do ostatniej kropli krwi, aż do spełnienia w najdrobniejszych szczegółach woli Ojca.

Nie ma nic tak doskonałego, jak ta wielmożna ofiara Chrystusa. Jest ona tak wszechstronna i doskonała, że raz złożona, wystarcza dla udoskonalenia, uświęcenia wszystkich ludzi. „Przez którą wolę jesteśmy poświęceni przez ofiarę Ciała Jezusa Chrystusa raz ... Jedną ofiarą doskonałymi uczynił na wieki tych, których poświęca" (Hbr 9,14).

l my w duchu ofiary chcemy strawić siły i życie nasze. W świetle tej ofiary „wyrzekamy się wszystkiego co jest dostatkiem, wygodą, szczęściem ziemskim, samowolą, pychą i grzechem" (Obrzęd profesji).

Rozumiemy dobrze, że nic wielkiego nie dzieje się bez ofiary. Sine effusione sanguinis non fit redemptio.

Ks. Henri Godin, apostoł młodzieży katolickiej Paryża i założyciel słynnej Mission de Paris, notuje w swym dzienniczku: „Świętość to ofiara, to chodzenie w obecności Bożej, to ciągłe ponawianie czystej intencji. Dla mnie ofiara będzie zawsze na pierw­szym miejscu".

Z miłości

Śluby to triumf miłości. To uścisk dwóch duchów - ducha Bożego i duszy naszej w wieczystym akcie miłości. To spotkanie dwóch serc - Serca Bożego z naszym człowieczym biednym sercem.

Oderwanie serca od dóbr tego świata przez ślub ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, to nie wszystko. Do opustoszałego serca trzeba wprowadzić Boga, Boga miłości. Dominus pars HaeredifaHs meae. Tu es qui restitues haereditatem meam mihi.

Taką miłością trzeba zapalić serce, aby od tej miłości zapalił się świat. Być dobrym zakonnikiem, to spełnić przede wszystkim przykazanie miłości. „Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, z całej duszy twojej i ze wszystkich sił twoich".

Być dobrym zakonnikiem, to oddać się Bogu bez zastrzeżeń, to wierzyć niezachwianie w Jego miłość.

Św. Teresa mawiała: „Nie dbam o to, czy mnie ktoś przewyższy w chwale niebieskiej, lecz nie zniosłabym, by ktoś na ziemi więcej kochał Jezusa ode mnie".

Ofiara miłości, to główna treść naszego oddania się Bogu przez śluby. A właściwości tej ofiary?

Całopalność

Chrześcijanie żyjący w świecie, składają także Bogu ofiary. Ale te ofiary mają swoje granice. Zwykły chrześcijanin powinien również kochać Boga, lecz może cząstkę swej miłości oddać także stworzeniu.

Kto się oddaje Bogu przez śluby, ofiaruje Bogu wszystko bez jakich­kolwiek zastrzeżeń. Na tym właśnie polega całopalna ofiara zakonnika. Odtąd nie może już pozostawić dla siebie choćby małej cząsteczki w sercu swoim. Takie postępowanie podminowałoby istotę naszych ślubów zakonnych. Odtąd obowiązuje nas ten święty postulat: „Nic dla siebie, wszystko dla Boga".

Tej całopalności żądał Chrystus. „Kto nie wyrzeknie się wszystkiego co posiada, nie może być uczniem moim" (Łk 14,33). To właśnie praktykowali i tego uczyli wszyscy zakonodawcy.

Św. Franciszek Salezy wyrzekł kiedyś te pamiętne słowa: „Gdybym spostrzegł, że jest w moim sercu choćby jedna struna, która nie drga w takt miłości Bożej, to wyrwałbym ją, choćby mi serce pęknąć miało".

Integralność

Dalszą właściwością naszej ofiary to integralność. Przejawia się ona w głębokim zrozumieniu i odpowiedzialności osobistej za losy żywego Chrystusa mistycznego. Im pełniejsza będzie nasza ofiara, tym więcej stanie się zbawieniem dla świata i poszczególnych dusz. „ Tam daleko miliony dusz, dla których ofiara wasza stanie się zbawieniem".

Integralna ofiara w spełnianiu odwiecznych zamiarów Bożych. Odtąd już nie wolno się cofać, ani z Bogiem się targować. „Kto raz jął się pługa a ogląda się nazad, nie jest zdolny do Królestwa Bożego" (Łk 9,62).

Teocentryczność

Oto najważniejszy punkt, streszczający dwa poprzednie. Obraliśmy życie, które w najdrobniejszych szczegółach powinno grawitować, ciążyć do Boga, który jest sam w sobie świętością - sanctitas substantialis.

Arcybiskup Stefan Wyszyński, Prymas Polski, umieścił w swoim herbie tę znamienną dewizę: Soli Deo - Bogu Samemu. Bóg sam w sercu moim, w myśli mojej, w każdym czynie moim. Oto streszczenie tego zawołania.

Teocentryczność ofiary to najpiękniejsza idea św. Pawła. On w swym życiu doskonale ją realizował. Apostoł Narodów ustalił właściwą hierarchię wartości nadprzyrodzonych. Sprawę postawił jasno. Śmieciem jest wszystko w porównaniu z tym, czym jest dla nas Królestwo Boże.

Arbitror omnis sicut stercora ut Christum lucrifadam.

W tej teocentryczności naśladujemy Chrystusa. Serce Jego przywiązane było tylko do Ojca. „Ja żyję dla Ojca" (J 6,59). Dlatego ofiara Jego była niepokalana.

Wiemy z doświadczenia, że w życiu zdarzają się pewne chwile, które współczesna psychologia przeżyć religijnych określa jako spotkania z Bogiem. Pewne zdarzenia, wypadki, chwile koncentrycznej, efektywnej modlitwy stawiają nas jakby w obliczu Boga. Bóg jest nam wtedy niezmiernie bliski i rozumiemy Go lepiej niż zwykle. Im bardziej życie nasze będzie teocentryczne, tym więcej będzie takich spotkań z Bogiem. One wywrą decydujący wpływ na naszą postawę i na nasze czyny.

Odnawianie ofiary

Śluby nasze są punktem wyjścia naszej doskonałości. Równocześnie są one źródłem naszej radości.. Za tę radosną wielkoduszność Bóg uwesela duszę naszą. „Wesołego dawcę Bóg miłuje" (2 Kor 9,7).

Św. Paweł zachęca swego ucznia św. Tymoteusza, by rozbudzał w sobie łaskę otrzymaną w dniu święceń kapłańskich (2 Tm 1,6).

l my rozbudzajmy w sobie łaskę ślubów przez ich odnawianie. Po Mszy św. nie ma piękniejszego dziękczynienia nad ponowienie ofiary z siebie, dokonanej przez śluby święte. Piękny to zwyczaj po każdej Mszy św. odnawiać swoje śluby. Jest do tego aktu przywiązany odpust trzech lat. To odnowienie będzie za każdym razem jakby nowym chrztem naszej idei zakonnej. Na każdy dzień coraz jaśniej błyszczeć nam będzie aureola religiosus perpetuus na skroniach.

Z serdecznym pozdrowieniem i błogosławieństwem

(-) ks. I. Posadzy TChr
Poznań, dnia 6 października 1952 r.


Druk: LO IV, s. 46-49.

Drukuj cofnij odsłon: 2038 aktualizowano: 2012-01-30 23:55 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone