Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

Artykuły

s. Magdalena Karolczak MChR

Sprawiał, że odchodziliśmy od niego lepsi...


 

Trudno tu powiedzieć, na ile lepsi... Myślę, jednak, że gdyby Ojciec Założyciel słyszał, że on sprawiał to, że odchodziliśmy od niego lepsi, to broniłby się, że to nie on - to Chrystus sprawia. Właściwie taka jest prawda, bo my sami z siebie nic dobrego na życie wieczne uczynić nie możemy, ani dać siebie innym.

To, że odchodziliśmy lepsi, sprawiał Bóg przez Ojca Założyciela, który był z Nim zjednoczony i modlił się za nas i cierpiał za nas. Powtarzał to często, gdy przeżywał różne trudności i dolegliwości: "to za Towarzystwo i za Misjonarki". Ojciec Założyciel jako optymista, pełen żywej wiary, zaufania Bogu i zdania się na Niego dodawał sił, budził zapał do gorliwszego życia, cenienia swego powołania i ukochania go. Po takich konferencjach i osobistych spotkaniach nie zniechęcałyśmy się trudnościami, chociaż było ich wiele. Sprawiał, że większa gorliwość budziła się w sercu oraz chęć wiernego trwania przy Jezusie i ukochania Zgromadzenia. Ojciec mówił, że modli się codziennie po Komunii św. o wytrwanie w powołaniu aż do śmierci.

Po spotkaniu z Ojcem widziałam większy zapał u Sióstr. Słabsze i wątpiące chwilami "powołania" umacniały się i ceniły ten wielki dar wybrania. A więc żeby coś komuś dać, to trzeba to mieć. Ojciec czerpał te wspaniałe dary z Bożego Serca, które bardzo kochał. Spotkanie z Bożym Człowiekiem, jakim był Ojciec Założyciel, napełniało mnie pokojem, nadzieja i ufnością w pokonywaniu trudności. W wielu przypadkach widziałam lepiej wolę Bożą względem siebie i Zgromadzenia.

Okres mojego przełożeństwa był wyjątkowo trudny, gdyż ważyły się losy Zgromadzenia. Była to ostatnia próba (jak mówił Kościół) na to, czy Zgromadzenie ostoi się, czy należy przyłączyć je do innych zgromadzeń. Troska Ojca o Zgromadzenie i jego rozwój po spotkaniu z nim umacniała mnie na duchu, dopomagała trwać mężnie na posterunku i ufać, że Bóg nie robi sobie żartów z człowieka. Powtarzałam nieraz, że jeżeli mnie Bóg przysłał do tego Zgromadzenia, to nie może go pozbawić istnienia. Serce me napełniało się cierpliwością w przeciwnościach i ufnością, że przetrwamy burze i będziemy istnieć jako Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej.


Druk: "Głos Seminarium Zagranicznego" 3(1998), s. 28.

Drukuj cofnij odsłon: 2549 aktualizowano: 2012-01-14 15:49 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone