Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
CHRYSTUS KRÓL

CHRYSTUS KRÓL

Tryptyk o wymiarach
175x230 cm, został namalowany na desce
w 1986 r. przez Wandę Gałczyńską. Ukazuje on duchowość i charyzmat Towarzystwa Chrystusowego. Tryptyk znajduje się w domu nowicjackim chrystusowców
w Mórkowie koło Leszna Wlkp.

Aktualności

Dekret o heroiczności cnót Kardynała Augusta Hlonda

Po pozytywnym Kongresie Kardynałów i Biskupów, który odbył się w Rzymie dn. 15 maja 2018 r. (w pierwszy dzień nowenny, odprawianej przez salezjanów przed ich uroczystością Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych), papież Franciszek przyjął 19 maja 2018 r. w sobotę (dzień maryjny) na audiencji Prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato SDB i podpisał 12 dekretów, uznających heroiczność cnót Sług Bożych. Wśród nich był dekret kard. Augusta Hlonda.

Dekrety te zostały podane do publicznej wiadomości, a tym samym zostały promulgowane, 21 maja 2018 roku, w święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła, które w bieżącym roku było obchodzone po raz pierwszy w całym Kościele.

Te wydarzenia, które miały miejsce w dni poświęcone Maryi, są bardzo znamienne i wymowne, gdyż znana jest miłość Prymasa Augusta do Najświętszej Maryi Panny.

Od tej chwili Kardynałowi Augustowi Hlondowi, Prymasowi Polski przysługuje tytuł Czcigodny Sługa Boży. Jego formalny proces beatyfikacyjny został zakończony, a do beatyfikacji potrzeba jeszcze udowodnionego cudu.

Bogu niech będą dzięki.

Informacja z KAI (wraz z wideowywiadem z wicepostulatorem)


Dekret o heroiczności cnót kard. Augusta Hlonda SDB, Prymasa Polski
(tłumaczenie: ks. Bogusław Kozioł SChr)


 VARSAVIENSIS
Beatificationis et Canonizationis
Servi Dei AUGUSTI HLOND
e Societate S. Francisci Salesii
Gnesnensis et Varsaviensis Archiepiscopi
ac Societatis Christi pro Emigrantibus Fundatoris
(1881-1948)


„Stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział (1Kor 9, 19. 23)”.

Zapał apostolski, który wyróżniał dzieło ewangelizacyjne św. Pawła, dobrze oddaje duchowy rys Sługi Bożego Augusta Hlonda, który obierając sobie jako biskupie motto słowa: Da mihi animas cetera tolle, jako prawdziwy syn św. Jana Bosko, potwierdził je swoim życiem konsekrowanym i biskupim, dając świadectwo niestrudzonej miłości pasterskiej.

Sługa Boży urodził się w Brzęczkowicach (Polska) na Górnym Śląsku, wówczas leżących w archidiecezji wrocławskiej, 5 lipca 1881 i został ochrzczony 5 dni po urodzeniu. W wieku 12 lat, pociągnięty sławą ks. Bosko, podążył z bratem Ignacym do Włoch, aby poświęcić się Panu w Towarzystwie Salezjańskim, do których wkrótce dołączyli dwaj inni bracia. Przyjęto go do kolegium w Lombriasco, jako ucznia gimnazjum. Włączono go później do nowicjatu i otrzymał strój zakonny z rąk bł. Michała Rua (1896). W 1897 roku złożył profesję zakonną i przełożeni wysłali go do Rzymu na Uniwersytet Gregoriański, na kurs filozofii, który ukoronował dyplomem. Z Rzymu wrócił do Polski i podjął trzyletni staż w kolegium w Oświęcimiu. Jego wierność systemowi wychowawczemu św. Jana Bosko, jego zaangażowanie w służbę i w szkołę, jego poświęcenie się dla młodzieży i jego uprzejmość, przyniosły mu uznanie. Potwierdziło się to również w jego talencie muzycznym.

Ukończył studia teologiczne i 23 września 1905 roku otrzymał w Krakowie święcenia prezbiteratu z rąk bpa Nowaka. W latach 1905-09 uczęszczał na wydział humanistyczny Uniwersytetu Krakowskiego we Lwowie. W 1907 roku został mianowany przełożonym nowego domu w Przemyślu (1907-09), skąd przeniesiono go na przełożonego domu w Wiedniu (1909-19). Tutaj jego zdolności i osobiste umiejętności miały jeszcze większe znaczenie w rozwiązaniu szczególnych trudności, w jakich znajdował się instytut w stolicy imperium.

Ks. August Hlond swoją cnotą i swoim taktem, zdołał w krótkim czasie nie tylko uporządkować sytuację ekonomiczną, ale zdołał wzniecić rozkwit młodzieżowych dzieł, co było źródłem podziwu każdej klasy społecznej. Troska o biednych, o robotników, dzieci ludu zjednała mu przychylność najbiedniejszych. Doceniany przez biskupów i nuncjuszy apostolskich, cieszył się także szacunkiem władz państwowych i rodziny cesarskiej. W uznaniu tej pracy społecznej i edukacyjnej otrzymał trzykrotnie jedne z najbardziej prestiżowych wyróżnień.

W 1919 wzrost prowincji austro-węgierskiej spowodował jej podział, proporcjonalnie do ilości domów, i przełożeni mianowali ks. Hlonda przełożonym Inspektorii niemiecko-węgierskiej, z siedzibą w Wiedniu (1919-22), powierzając mu troskę o współbraci niemieckich i węgierskich. W mniej niż trzy lata, młody inspektor otworzył około dziesięciu nowych domów salezjańskich i kształtował je w bardzo autentycznym duchu salezjańskim, wzbudzając wiele powołań.

Był w pełni zapału w swojej działalności salezjańskiej, gdy w 1922 roku, Stolica Apostolska mająca usystematyzować życie kościelne na Śląsku polskim, zaniedbanym z powodu wojen politycznych i narodowych, Ojciec święty Pius XI powierzył mu bardzo delikatną misję, nominując go na Administratora Apostolskiego. Ks. Hlond ze swoją miłością, prawością i swoim duchem zdolnym do poświęceń, zdołał w ciągu trzech lat załatwić sprawy w ten sposób, że byli usatysfakcjonowani Polacy i Niemcy, a Stolica Apostolska mogła stworzyć nową diecezję w Katowicach. Sakrę biskupią otrzymał 3 stycznia 1926 roku z rąk kard. Kakowskiego, arcybiskupa warszawskiego. Była to wielka radość dla całej diecezji, ponieważ bp Hlond w ciągu trzech lat administrowania diecezją, zwizytował wszystkie parafie, otworzył seminarium, zapełniając je doskonałymi powołaniami, zorganizował Akcję Katolicką i przygotował wszystko pod budowę katedry, pałacu biskupiego i budynku seminarium, kurii i innych potrzebnych budynków. Każdego roku organizował Kongresy Katolickie, ustanowił Ligę Katolicką i Ligę Przeciwalkoholową, a także założył katolicki tygodnik „Gość Niedzielny” w wersji polskiej i niemieckiej. Dokonał aktu zawierzenia Administracji Apostolskiej Najświętszemu Sercu Jezusa. Był pierwszym pasterzem w Polsce, jeśli nie na całym świecie, który ustanowił „Święto Młodzieży” i powierzył śląską młodzież Czarnej Madonnie z Częstochowy. Ukoronował najstarszy obraz Madonny, czczony od stuleci w Piekarach na Górnym Śląsku.

24 czerwca 1926 Ojciec Święty Pius XI prekonizuje go na stolicę arcybiskupią Gniezna i Poznania i mianował go Prymasem Polski. W roku następnym, 20 czerwca, mianował go kardynałem, przydzielając mu stolicę Santa Maria della Pace. Jego biskupie posługiwanie odznaczało się intensywnym zaangażowaniem duszpasterskim, do którego włączył także nauczanie o charakterze społecznym i kulturalnym. W ciągu 21 lat posługi jako kardynał przez pracę kapłańską w dwóch diecezjach, również jako Prymas, był zaangażowany we wszystkie narodowe wydarzenia i to w czasie niezwykle trudnym. W 1936 roku, jako Prymas Polski, kierował I Synodem biskupów polskich. Zostawił nowatorski ślad w życiu Kościoła, promując liczne lokalne, narodowe i międzynarodowe Kongresy Eucharystyczne, a także te poświęcone Chrystusowi Królowi, reprezentując papieży Pio XI i Piusa XII, jako papieski Legata a latere, na krajowych i międzynarodowych Kongresach. Zreorganizował i wznowił Akcję Katolicką na poziomie krajowym. Walczył z antysemityzmem, ostrzegając wiernych w sposób stanowczy i dalekowzroczny: „Strzeżcie się zasadniczo i wyraźnie antyżydowskiego podejścia etycznego, sprowadzanego z zagranicy. Jest to nie do pogodzenia z etyką katolicką”. Jako wiernemu patriocie i wrażliwemu na wszystkie cierpienia, które dzielił ze swoim ludem, Stolica Apostolska powierzyła mu również troskę o polską diasporę, rozproszoną po różnych częściach świata. I aby móc zapewnić im niezbędną duchową opiekę, założył w 1932 roku zgromadzenie zakonne - Societas Christi pro Emigrantibus Polonis (Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej).

Niestety, II wojna światowa przerwała jego opatrznościową posługę. Co więcej, inwazja na Polskę ze strony hitlerowskich Niemiec i stalinowskiego Związku Radzieckiego, sprawiła, że Kardynał stał się jedną z pierwszych ofiar nazizmu, który widział w nim nieustraszonego i mającego wielki autorytet obrońcę praw osoby ludzkiej, wolności Ojczyzny i Kościoła. Rozpoczął więc swoją Kalwarię, która zmusiła go do wygnania aż do końca wojny. Prześladowany krok za krokiem, wyjechał z Rządem w Korpusie Dyplomatycznym. Rząd polski poprosił go o wykonanie niezwykle delikatnej misji udania się do Rzymu, aby poinformować Stolicę Apostolską o realnej i bolesnej sytuacji Polski. 21 września 1939 r. został przyjęty z sympatią przez Piusa XII, któremu przedstawił tragiczną rzeczywistość polityczną, a mianowicie unicestwienie Polski, dokonane przez dwóch tyranów: Hitlera i Stalina. Papież Pius XII prosił Berlin dwa razy, aby pozwolił kardynałowi wrócić do okupowanej ojczyzny: za każdym razem odpowiedź była negatywna, poparta argumentem, że kardynał Hlond był osobą niepożądaną. Dlatego też ten znamienity Wygnaniec najpierw zatrzymał się w Rzymie, gdzie rozpoczął odważną obronę swego kraju, którą zintensyfikował następnie we Francji, kiedy schronił się w Lourdes. Tam umocnił organizację ruchu oporu i pomocy uchodźcom, a przede wszystkim potępiał okrucieństwa wobec ludności cywilnej, dokonywanej przez niemieckich i sowieckich najeźdźców. Był jednym z pierwszych, którzy poinformowali świat o Holokauście polskich Żydów i Żydów z innych krajów, którego dopuściły się nazistowskie Niemcy. Kardynał przyjął gościnność w słynnym opactwie Hautecombe w Górnej Sabaudii.

W ciszy i na modlitwie podążał za bolesnymi doświadczeniami zmasakrowanej Europy, gdy pewnego smutnego dnia Gestapo deportowało go do Paryża, aby zmusić go do stworzenia polskiego rządu kolaborującego z nazistami. Kardynał z całą swoją dumną miłością do Ojczyzny, odrzucił to zdecydowanie. Naziści więc internowali go najpierw w Lotaryngii, a później w Westfalii. Ostatecznie żołnierze alianccy, w całkowitym zaskoczeniu, zdołali do uwolnić. Powrócił do Paryża, a potem do Rzymu, wśród bardzo radosnego powitania.

Po audiencji u Ojca Świętego powrócił do Polski, gdzie najpierw objął na nowo stolicę prymasowską w Gnieźnie, a później został mianowany w 1946 roku arcybiskupem Warszawy. Niestety, nawet w Polsce, radość z wyzwolenia została szybko zepsuta przez przemoc ekstremistyczną i przez sowiecką presję, która doprowadziła nawet do zerwania Konkordatu. Jednak Kardynał silny swoją wiarą i dumny ze swego patriotyzmu, tak jak bronił swego ludu przed horrorem nazistowskim, tak poprzez odważne listy pasterskie nadal go bronił przed ateizmem bolszewickim, prowadził prace na rzecz wszystkich uciśnionych, rozwiązywał problemy socjalne, pocieszał i pomagał głodnym i bezdomnym.

Jego niewzruszona wiara w panowanie Boga nad światem znalazła szczególny wyraz w powierzeniu Polski Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, dokonanej 8 września 1946 roku w sanktuarium jasnogórskim w obecności całego Episkopatu i milionów wiernych. Niezwykłą siłę profetyczną posiada wyrażenie, które znalazło się w liście napisanym 10 stycznia 1948 roku do biskupa Giuseppe Cognata: „Proszę nadal nas polecać (sic!) Nieśmiertelnemu Królowi czasów i Jego wszechmocnej Matce, słodkiej Wspomożycielce wiernych. Zobaczymy większe wydarzenia niż Lepanto i Wiedeń”. Miał na myśli pewne zwycięstwo Kościoła katolickiego nad ateistycznym komunizmem.

Stolica Święta powierzyła mu zorganizowanie struktur kościelnych na terenie niemieckim, oddanym Polsce w zamian za tereny przyłączone do Związku Radzieckiego. To trudne zadanie wypełnił z wielkim taktem i bystrością, tworząc 5 wielkich administratur apostolskich i nominując dla nich w imieniu Stolicy Świętej odpowiednich rządców.

Opatrzność Boża ustrzegła go od niejednego zamachu, zachowując mu jednak odejście z tego świata godne wielkich patriarchów. Umarł 22 października 1948 roku po krótkiej chorobie, wypowiadając na łożu śmierci następujące słowa: „Pracowałem dla Chrystusa i dla Polski, i pracowałbym jeszcze... Czyniłem wiele ofiar dla Jezusa i szukałem Jego chwały; a teraz idę do Niego z radością”. Uroczystości pogrzebowe stały się jego apoteozą. Po raz pierwszy w historii Polski, z woli zmarłego Kardynała, pochówek odbył się w ruinach katedry, w której jako pierwszy był Prymasem Polski. Jego następca, Czcigodny Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, którego sam wskazał papieżowi Piusowi XII, nazwał go pasterzem ze „wzrokiem utkwionym w przyszłości”.

Kardynał Hlond był człowiekiem wielkich cnót, świetlanym przykładem salezjańskiego zakonnika, szlachetnym i wymagającym pasterzem, zdolnym do proroczych wizji. Posłuszny Kościołowi i stanowczy w sprawowaniu władzy, wykazał się heroiczną pokorą i jednoznaczną stałością w chwilach wielkich prób. Żył w ubóstwie i praktykował sprawiedliwość wobec biednych i potrzebujących. Dwiema kolumnami jego duchowego życia, wziętymi ze szkoły św. Jana Bosko, była Eucharystia i Maryja Wspomożycielka Wiernych.

W historii Kościoła w Polsce Kardynał August Hlond był jedną z najwybitniejszych postaci z racji świadectwa jego religijnego życia, wielkości, różnorodności i oryginalności jego posługi duszpasterskiej, z powodu cierpień, które znosił nieustraszenie dla Królestwa Bożego.

Z powodu rozpowszechnionej opinii świętości zostało przeprowadzone dochodzenie diecezjalne przy Kurii Arcybiskupiej w Warszawie od 9 stycznia 1992 do 21 października 1996 roku, której ważność została potwierdzona przez Kongregację Spraw Świętych dekretem z dnia 6 marca 1998 roku. Przygotowane Positio zostało przedyskutowane, według zwykłej procedury, czy Sługa Boży żył cnotami w stopniu heroicznym. 9 marca 2017 roku odbył się Właściwy Kongres Konsultorów Teologicznych, który zakończył się pozytywnym wynikiem. Kardynałowie i Biskupi podczas Zwyczajnej Sesji w dniu 15 maja 2018, prowadzonej przeze mnie - kard. Angelo Amato, uznali, że Sługa Boży wypełniał w stopniu heroicznym cnoty teologalne, kardynalne i wszystkie pozostałe.

Po tym wszystkim, co zostało zaprezentowane w precyzyjnym raporcie Ojcu Świętemu Franciszkowi przez podpisanego Kardynała Prefekta, Jego Świątobliwość przyjmując i ratyfikując głosy wyrażone przez Kongregację Spraw Świętych, ogłosił dzisiaj, co następuje: „Potwierdzam, że cnoty teologalne: wiary, nadziei i miłości Boga i bliźniego; cnoty kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo oraz inne cnoty, były praktykowane w stopniu heroicznym przez Sługę Bożego Augusta Hlonda z Towarzystwa św. Franciszka Salezego, Arcybiskupa Gniezna i Warszawy, Założyciela Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, co do przyczyny i celu, których dotyczą”.

Ojciec Święty zarządził, aby niniejszy dekret został opublikowany i wpisany do akt Kongregacji Spraw Świętych.

Rzym, 19 maja, Roku Pańskiego 2018.


Franciszek, Papież

kard. Angelo Amato SDB, Prefekt

abp Marcello Bartolucci, Sekretarz

Drukuj cofnij odsłon: 488 aktualizowano: miesiąc temu Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone