Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

PK

Śmierć.

Jednako się nam życie doczesne układa,
Od kolebki już mamy liczone godziny.

3285
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:52

W pustelni świętojańskiej. Wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi Świętej. Na II niedzielę adwentu.

Było to w Ain Karim, tam, gdzie narodził się św. Jan Chrzciciel. Wracamy z miasteczka do klasztoru OO. Franciszkanów. Słońce rzucało ostatnie już blaski. Fioletowy zapadał mrok. Można było teraz swobodniej oddychać. Bo pośród dnia trudno wytrzymać, kiedy słońce szaleje, nielitościwe, płomienne. Na niebie zamigotały pierwsze gwiazdy. W klasztorze radzimy nad planem dnia następnego. Pomaga nam w tym gościnny O. Gwardjan.

3434
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:49

W Kanie Galilejskiej. Wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi świętej. Na niedzielę II. po Trzech Królach.

W czasie pobytu naszego w Nazarecie postanowiliśmy urządzić wycieczkę do jeziora Genezaret. Patrzymy na mapę. Droga prowadzi przez Kanę. Jak to pięknie się składa? - wołamy uradowani. Zatrzymamy się w mieścinie, która patrzała na pierwszy cud Chrystusowy. Z gotowym planem wsiadamy do samochodu. Żegnani przez gościnnych Ojców w Casa Nuova, ruszamy w drogę. Mkniemy wąskimi uliczkami miasteczka. Szofer trąbi przeraźliwie. Usuwają się wszyscy. Jedynie wielbłądy, mrugając swymi śmiesznie małymi oczkami, nie schodzą z drogi.

3927
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:45

Na arabskim weselu. Wspomnienia z pielgrzymki do Egiptu.

Było to w Kairze, stolicy Egiptu. Idziemy ulicą Szariah Kasr el Nil. Nagle słychać odgłos muzyki arabskiej. Idziemy w kierunku, skąd nas dochodzą jej dźwięki. Stajemy wreszcie przed wylotem małej uliczki. Przy wejściu rozwieszono girlandy. Pełno tam też chorągiewek i barwnych lampionów. Pytamy się przechodniów, co tam się odbywa.

4549
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:40

W Jerycho i nad Jordanem. Wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi św. Na niedzielę zapustną.

Było to pod koniec naszego pobytu w Jerozolimie. Zwiedziliśmy wszystkie pamiątki miasta świętego. Teraz przyszła kolei na bliższą i dalszą okolicę. Jutro, więc przez Jerycho nad Jordan. Wczesnym rankiem odprawiamy Mszę św. na Golgocie - a potem jedziemy.

3482
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:34

Genezaret, czyli morze Tyberjadzkie. Wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi św.

W on czas: Przeprawił się Jezus na drugi brzeg morza Gailejskiego, to jest Tyberjadzkiego. - Z Ewangelji na IV niedzielę Postu. Z Kany Galilejskiej mkniemy wprost do Tyberjady. Szosa o setnych, ostrych zakrętach coraz bardziej opuszcza się w dół. Wkoło nas kamieniste rozłogi doliny El Baluf - wszerz i wzdłuż. Nagle kurzem zaprószone nozdrza napełniają się wilgotnym powiewem. Głęboko w dole mignął nam nagle błękitniejący skrawek morza.

3451
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:25

Świątynia jerozolimska. Wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi św.

Najświętsze miejsca Jerozolimy to bez wątpienia bazylika Grobu Pańskiego i Haram esz Szerif, t. j. miejsce, na którym stała kiedyś świątynia jerozolimska. Dziś wznoszą się tam meczety Omara i El-Aksa. Jest to dla Mahometan, po Mekce, najświętsze miejsce na świecie. To też dawniej strzeżono tej świętości z największa czujnością. Biada chrześcijaninowi czy Żydowi, któryby się odważył wejść na ten plac. Niechybna czekała go za to śmierć. Dziś się wszystko zmieniło. Za 5 piastrów arabskich (2,5 zł) można swobodnie zwiedzić wszystko. Pozostała tylko pamiątka tego srogiego zakazu: kamień, zawieszony na łańcuchu u bramy wejścia.

3787
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:20

Z podróży morskiej do Buenos Aires.

Buenos Aires, dnia 8 lipca 1929 r.
Jedziemy w daleki świat. Dziewięć dni od wybrzeży Afryki na oceanie, zanim ujrzymy ląd brazylijski. W czasie tym nie spotykamy ani jednego okrętu. Zawsze ten sam obraz: szmaragdowe fale Atlantyku i bezkresny błękit nieba.

3249
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:16

Wśród wychodźców polskich w Paranie. List z Brazylii.

Wróciłem niedawno z objazdu największej parafii polskiej w Brazylii: Calmon-Ivahy (czyt. Kalmon-Iwahi). Zabrało mi to około dwóch tygodni czasu. Za to wrażeń i przygód było bez liku. Żegnany przez gościnnych misjonarzy kalmońskich, udałem się w drogę. W torbach przybory do Mszy św. i tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Chodzi o to, by konia nie przemęczać niepotrzebnym ciężarem.

3474
1
aktualizowano: 2012-02-03 14:11
Wszystkich rekordów w kategorii: 95

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone